"Rasowy" czy rodowodowy??

       Kiedy w głowie człowieka rodzi się myśl o posiadaniu kota, zaczyna się najpierw od znalezienia odpowiedniej rasy. Czyta książki, artykuły w gazetach czy Internecie, przegląda zdjęcia. Szuka tego najpiękniejszego pod względem wyglądu i charakteru. Gdy już wybierze, rozpoczynają się poszukiwania wymarzonego kociaka. W dobie Internetu nie trudno trafić na portal pełny ogłoszeń o kociakach. Jedno kliknięcie wyświetla wiele stron ogłoszeń. Przegląda te wybrane i doznaje szoku. Skąd się bierze rozbieżność cen? Czym różni się rasowy od rodowodowego? Jako hodowcy z kilkuletnim stażem wielokrotnie odpowiadaliśmy na pytanie dlaczego warto wybrać tego Rodowodowego. Mamy stały kontakt z weterynarzami do których zgłaszają się ludzie oszukani przez pseudohodowców. Osoby te sprzedają koty "rasowe" łącząc ze sobą koty różnych ras lub nierzadko cokolwiek co ma cztery łapy i choć trochę przypomina rasowego kota. Używają przy tym określeń pers, syberyjczyk, brytyjczyk. Często te kociaki wydawane są w zbyt młodym wieku, bez niezbędnych szczepień, zarażone świerzbem, grzybicą, z zainfekowanymi oczami i uszami. Nowi właściciele rozpoczynają mozolny, długi, kosztowny i bardzo trudny proces leczenia. Niejednokrotnie pomimo ogromnych kosztów i hektolitrów wylanych łez kociak umiera. Wtedy po pseudohowcy często nie ma już śladu. Telefon jest już nieaktywny, a na maile nikt nie odpowiada. Ponad to wszystko pseudohodowca pozostaje bezkarny, bo nie mamy żadnego dowodu skąd nasz kociak pochodził.

 

 

      Zrzeszony hodowca planując każdy miot, stara się dobrać ze sobą koty doskonałe w typie rasy zgodnie ze standardem swojej federacji. Przyszli koci rodzice są przebadani, zaszczepieni oraz posiadają aktualne testy (FIV, FELV). Jest to potwierdzenie, że koty te są w pełni zdrowe i gotowe do posiadania potomstwa. Jednak zanim do tego dojdzie koty muszą osiągnąć odpowiedni wiek regulowany regulaminem danej federacji. Dodatkowo hodowca zanim zdecyduje się na krycie zabiera swojego małego jeszcze kota na wystawę, żeby międzynarodowi sędziowie ocenili predyspozycję kociaka do celów hodowlanych. Najlepszą ocenę jaką może otrzymać kot jest ocena Excellent (Ex) i oznacza ona że kot jest doskonały w typie rasy. Każda wystawa to spory wydatek finansowy. Hodowca zgłaszając kota na wystawę uiszcza opłatę od każdego kota. Koszt zgłoszenia jednego kota na dwa dni wystawy waha się między 160 a 200 złotych. Po udanym sparowaniu kotki z kocurem ciąża trwa od 62-70 dni. Po urodzeniu kocięta powinny pozostać przy matce do minimum 12 tygodnia życia. Pseudohodowcy sprzedają kociaki które mają mniej niż 8 tygodni! Dlaczego? Ponieważ po 8 tygodniu życia rozpoczyna się intensywny wzrost kociaka, który zaczyna coraz więcej jeść, a to zbyt duże obciążenia dla takiego "hodowcy". Zwłaszcza, że kot lubi urozmaiconą dietę. Nasze koty dostają pełnowartościową karmę suchą wzbogaconą o świeże mięso (indyka, kurczaka czy wołowinę), które dostarcza sporą dawkę energii, białka oraz jest naturalnym źródłem bardzo ważnej dla rozwoju kota tauryny. Nie oszczędzając na żywieniu unikamy chorób, a co za tym idzie stresujących dla naszego zwierzaka wizyt u weterynarza. Każdy szanujący się hodowca nie karmi swoich kotów pożywieniem, które zawiera w swoim składzie wszystko prócz mięsa. Zabarwione na pomarańczowo i zielono granulki cieszą tylko oko właściciela a nie żołądek kota. Karmienie mięsem rozpoczynamy już w 5 tygodniu życia kociąt. Oprócz odpowiedniego żywienia koty zarówno te małe jak i duże potrzebują odpowiednią dawkę czułości i nieskończoną miłość. Po urodzeniu kociąt hodowca wysyła do klubu w którym jest zrzeszony kartę miotu i prosi o wyrobienie rodowodu którego koszt to ok 40 złotych. Niestety i tu może pojawić się haczyk. Z dniem 1 stycznia 2012 roku weszła w życie nowelizacja ustawy o ochronie zwierząt zakazująca m.in. sprzedaży kotów i psów od niezrzeszonych "hodowców" oraz poza miejscem ich chowu. W teorii miało to ograniczyć rozmnażanie zwierząt w celach czysto zarobkowych. Jednak zgodnie z powszechnym stwierdzeniem że Polak potrafi, nieuczciwym ludziom udało się obejść prawo. Powstało wiele stowarzyszeń i zrzeszeń "hodowców" zwierząt. Na domowej drukarce tworzone są "rodowody" na których widzimy że rodzicami kociaka są "Frania" i "Mikuś" i to tyle, bo dalszych przodków nie znają nawet owi "hodowcy". Jednak dzięki takiemu "rodowodowi" cena tych kociąt została niemalże podwojona, bo przecież są z rodowodem… Jeśli znajdziemy już kociaka sprawdźmy do jakiego klubu należy hodowla, a następnie do jakiego zrzeszenia i Federacji przypisany jest ten klub. Dla przykładu nasza hodowla należy do klubu Cat Club Sopot, który jest członkiem zrzeszenia Felis Polonia, a ono działa pod patronatem międzynarodowej organizacji kotów FIFe. Dodatkowo ponad FIFe istnieje World Cat Congrees (WCC), która zrzesza 9 organizacji i zrzeszeń:

  • Australian Cat Federation Inc. – ACF

  • Cat Fanciers' Association – CFA

  • Co-0rdinating Cat Council of Australia – CCC of A

  • Fédération Internationale Féline – FIFe

  • Governing Council of the Cat Fancy – GCCF

  • New Zealand Cat Fancy – NZCF

  • Southern African Cat Council – SACC

  • The International Cat Association – TICA

  • World Cat Federation – WCF

Jedynie hodowle należące do jednej z wyżej wymienionych organizacji posiadają oryginalne międzynarodowe rodowody dla swoich kociąt. Z tych rodowodów możemy odczytać przodków naszego kociątka aż do piątego pokolenia wstecz. Felis Polonia daje nam możliwość sprawdzenia rodowodu nawet do 20 pokolenia. Jednak nawet ten pięciopokoleniowy rodowód pokazuje nam, że ta mała mrucząca istotka na naszych kolanach jest prawdziwym przedstawicielem rasy, a nie tylko mieszańcem podobnym na przykład do Kota Brytyjskiego. Jednak tak jak już wspominaliśmy rodowód to koszt ok 40 zł, skąd więc różnica w cenie? Policzmy zatem krótko ile legalna hodowla wydaje na jednego kociaka:

– Badanie kotki przed kryciem – 150-200 złotych
– Krycie kocurem jeśli hodowla nie posiada swojego to 1500-2000 złotych
– Odrobaczenie – 40zł na kociaka
– Szczepienie – 200zł na kociaka
– Kastracja/sterylizacja – 100-200 złotych
– Wysokiej jakości karma dla kotki w ciąży, karmiącej i później dla kociąt – 200 zł za 10kg (ile zjedzą jej kociaki? Nigdy tego nie sprawdzaliśmy)
– Świeże mięso (wołowina, kurczak, indyk) dla kotki w ciąży i kociat od 5 tygodnia życia
– Wizyty domowe weterynarza celem szczepienia lub kontroli kociąt
– Wyrobienie rodowodu to praktycznie najmniejszy koszt – 30-40 złotych
– Wyprawka którą otrzymuje każdy kociak w chwili opuszczenia hodowli

Zatem jeśli kupują państwo kociaka z legalnej hodowli, która za najwyższy priorytet uważa zdrowie i odpowiedni rozwój swoich kociąt to same koszty związane z opieką weterynaryjną to 500-600 złotych. Do tego należy doliczyć koszt krycia podzielony na kociaka, badania, wyżywienie rozbieganych i wciąż głodnych kuleczek oraz inne koszta o których nie wspomnieliśmy jak chociażby zakup samej kotki hodowlanej. Bezcenna jest również nasza praca i czas poświęcony maluszkom, by były zdrowe, szczęśliwe, odpowiednio socjalizowane. Wszystko po to, by niosły szczęście nowym właścicielom i zarażały wszystkich, którzy je zobaczą i przytulą miłością do tych wspaniałych zwierząt. Właśnie dlatego kociak z legalnej hodowli kosztuje 1800, 2000 lub 2500 złotych. Wystarczy zatem koszty legalnego hodowcy porównać z ceną kociaka z pseudohodowli.

      Wszystkich zainteresowanych kupnem kociaka zawsze zapraszamy do nas na odwiedziny po pierwszym szczepieniu kociąt właśnie po to, żeby zobaczyli w jakich warunkach żyją nasze duże i małe koty. Każdy kociak urodzony w naszej hodowli jest członkiem naszej rodziny. Jesteśmy z nimi od pierwszych sekund życia. Pomagamy im się wydostać na świat, złapać pierwszy oddech, poczuć smak mleka. Przez nas są pierwszy raz głaskane, tulone, całowane. Przez długi czas nasz dom jest ich całym światem. Dzięki nam mają taki a nie inny charakter. Uwielbiają pieszczoty, w których często są wręcz nachalne. Dla nas, jako hodowców najtrudniejszym dniem w ciągu tych 3-4 miesięcy życia kociąt jest dzień rozstania. Wylewamy za każdym razem sporo łez, lecz wiemy że ta mała kuleczka wniesie do życia nowych właścicieli tyle miłości ile my jej daliśmy przez te 3 miesiące. Z nowymi właścicielami kociąt utrzymujemy stały kontakt. Interesuje nas jak się rozwijają, zmieniają w dorosłe koty. Wiemy ile szczęścia dają nowym właścicielom. I to jest właśnie nasz cel.
Zatem czy wybierzecie państwo kota droższego z legalnej hodowli, pięknego, zdrowego, silnego? A może tego troszkę tańszego i wspomogą Państwo nielegalny proceder pseudohodowli nakręcając ich biznes, w którym zdrowie i szczęście kota jest na ostatnim miejscu, a liczy się tylko pogrubianie portfela? Ten wybór zawsze należy do Państwa.

 

 



Copyright© Cattery Sideris*PL 2008-2017
Designed by Łukasz Milczewski